Modele atomu
Rozważania
rozpoczniemy od pierwszych lat bieżącego stulecia. Jest to już okres po
odkryciu elektronu i po odkryciu zjawiska promieniotwórczości naturalnej.
Modelowe przedstawienie atomu w tym okresie odpowiada kuli. W całej objętości
tej kuli jest równomiernie rozłożony ładunek dodatni i masa. Wewnątrz kuli
rozmieszczone są elektrony z zachowaniem pewnej symetrii. Elektrony mogą
wykonywać ruchy drgające dokoła swoich położeń równowagi. Liczba elektronów w
atomie jest taka, że łączny ładunek elektryczny atomu wynosi zero, Atom, jako
całość, jest więc elektrycznie obojętny. Taki model wystarczał do
wytłumaczenia znanego w tym czasie tzw. normalnego zjawiska Zeemana,
polegającego na rozszczepieniu Unii widmowych w polu magnetycznym. Nie
tłumaczył jednak tworzenia się serii widmowych i zawodził przy wyjaśnianiu
wyników badań przechodzenia przez materię promieni katodowych i cząstek ot.
Już badania Lenarda nad
przechodzeniem promieni katodowych przez cienkie płytki metalowe doprowadziły
go do wniosku, że masa nie jest w atomie rozłożona równomiernie. Potwierdzenie
tego wniosku przyniosły późniejsze badania Ruther-forda, Geigera, Marsdena,
Wilsona i innych nad przejściem cząstek a przez materię. Nie wnikając w to,
jak w owym czasie wyobrażano sobie budowę cząstki a, przypominamy, że obecnie
traktujemy cząstkę a wysyłaną przez pierwiastki promieniotwórcze jako cząstkę
złożona z dwóch protonów i dwóch neutronów. Proton ma masę 1,6725 -10~27 kg i
ładunek elementarny dodatni 1,602 "10~19 C. Neutron jest cząstką elektrycznie
obojętną o masie 1,6748 10~27 kg bardzo zbliżonej do masy protonu. Cząstka a
odpowiada pod względem budowy dwuwartościowemu jonowi helu. Masa cząstki a
wynosi 6,646 '10~27 kg i jest około 7300 razy większa od masy elektronu.
Rysunek 30.2 przedstawia schemat
doświadczenia Rutherforda, Geigera i Marsdena dotyczącego rozpraszania cząstek
α. Wąska wiązka promieni a wychodzi z
preparatu promieniotwórczego, np. z RaC, umieszczonego na dnie wydrążenia w
ołowianym bloku Pb, i zostaje skierowana na bardzo cienką (rzędu setnych
części milimetra) złotą folię F. Dalszy bieg cząstek ot badany jest metodą
scyntylacji, czyli iskrzeń, jakie cząstki a wywołują na fluoryzującym ekranie
E. Ekran ten obserwowany jest przez mikroskop M. Licząc występujące iskrzenia
określamy liczbę cząstek a dobiegających do ekranu. Zmieniając kąt ustawienia
ekranu można ustalić rozkład przestrzenny cząstek a rozpraszanych przez folię.
Różnym kątom odchylenia od pierwotnego biegu odpowiadają różne liczby
dobiegających do ekranu cząstek a.
Badania tego rodzaju wykazały, że większość cząstek biegnie z małym
odchyleniem od 2° do 4°, ale przeciętnie na 1000 cząstek odchylonych od
pierwotnego biegu o 30° przypada 9 odchylonych o 90°, a 3 odchylone pod kątem
150°. Doświadczenia powtarzano wielokrotnie z różnymi foliami, uzyskując
podobne wyniki.
Rys 30.2
Stosując taki model atomu łatwo wyjaśnić zachowanie się cząstek a w opisanych
wyżej doświadczeniach. Cząstka a może przebiegać w różnych odległościach od
jądra. Przy stosunkowo dużej odległości między jądrem i cząstką a siła
kulombowskiego odpychania ładunków jednoimiennych będzie niewielka. Taka
cząstka wyminie jądro, nieznacznie tylko zmieniając kierunek swego ruchu.
Jeśli przedłużenie pierwotnego toru cząstki a wypadnie blisko jądra,
odchylenie będzie odpowiednio większe. Gdyby przedłużenie toru trafiało wprost
w jądro atomu, to nawet wtedy nie doszłoby do mechanicznego zderzenia cząstki
a z jądrem. Przy dostatecznym zbliżeniu cząstki a do jądra siła wzajemnego
odpychania byłaby tak duża, że cząstka a zostałaby zahamowana w swym biegu i
odrzucona z powrotem w tym kierunku, z jakiego nadbiegła.
Stosunkowo rzadko zdarzające się odrzuty cząstek a wstecz wynikają z małych ,
rozmiarów jądra atomu. Prawdopodobieństwo trafienia małej co do rozmiarów
cząstki a w małe jądro atomowe jest bardzo niewielkie.
Oddziaływanie elektronów na bieg cząstek a jest znikome, zarówno z powodu ich
małej masy, jak i małego ładunku (w porównaniu z ładunkiem jąder ciężkich
pierwiastków). Raczej cząstka a, przelatując obok przeszło 7000 razy lżejszego
elektronu, będzie miała wpływ na jego ruch.
Rysunek 30.3 przedstawia kilka torów cząstki a przelatującej w różnych
odległościach od jądra /. Cząstka na torze /, dalekim od jądra, biegnie prawie
prostoliniowo. Tory // i ///, bliższe jądra, mają przebieg hiperboliczny.
Interesujący jest bieg cząstki IV, kierującej się wprost na jądro. W miarę
zbliżania się do jądra siła odpychania elektrycznego rośnie i, jak już
mówiliśmy, do zderzenia mechanicznego nie dochodzi.
Nasuwa się pytanie, na jaką odległość cząstka a zbliży się do jądra. Zależeć
to będzie od początkowej energii kinetycznej cząstki a. Kosztem energii
kinetycznej powstaje energia potencjalna (elektryczna) rosnąca w miarę
zbliżania się cząstki a do jądra. Jeśli jądro należy do atomu o liczbie
porządkowej Z, to jego ładunek dodatni wynosi Zey gdzie t oznacza ładunek
elementarny. Potencjał w odległości r od takiego ładunku wynosi
gdzie εo oznacza
przenikalność elektryczną próżni.
Cząstka a o masie m zbliży się do jądra na taką odległość r, która wynika z
równości
Dla folii z takich metali, jak złoto, srebro i platyna odległość maksymalnego zbliżenia cząstki a do jądra jest rzędu 10~14 m.
Rutherford wyprowadził też wzory wiążące ładunek
jądra Ze z najbardziej prawdopodobnym kątem odchylenia cząstki a od
pierwotnego biegu.
Wilson w roku 1912 opracował metodę bezpośredniego badania torów cząstek a.
Zapoznamy się z zasadą działania tzw. komory Wtlsona, za pomocą której można
fotografować tory różnych cząstek wywołujących jonizację, między innnymi tory
cząstek a.
Przy badaniu torów cząstek w komorze Wilsona wykorzystano zjawisko skraplania
się pary na jonach wytwarzanych wzdłuż torów przelatujących cząstek. Rysunek
30.4 przedstawia schemat urządzenia. Komora K, zawierająca sprężone powietrze,
zamknięta jest od dołu tłokiem T, na którym znajduje się warstewka wilgotnej
żelatyny* Dzięki temu mamy pewność, że w komorze znajduje się para nasycona
wody w danej temperaturze. W czasie gwałtownego przesunięcia tłoka w dół
następuje rozprężenie, któremu towarzyszy obniżenie temperatury. W nowej, ni'
".ej temperaturze para wodna staje się przesycona. Wtedy nadmiar pary powinien
ulec skropleniu. Żeby jednak przesyceniu pary mogło towarzyszyć jej
skroplenie, muszą istnieć w komorze Wilsona zarodki kondensacji pary w postaci
cząstek kurzu lub jonów. Jeśli nie dopuścimy do tego, aby w komorze był kurz,
to jedynymi zarodkami kondensacji będą jony.
Wprowadźmy do komory Wilsona źródło cząstek a w postaci odpowiedniego
preparatu promieniotwórczego. Wzdłuż toru cząstki wybiegającej z preparatu
tworzyć się będą jony. Z rozmaitych preparatów cząstki a wylatują z różnymi
prędkościami (rzędu 107 m/s), a więc z różnymi energiami kinetycznymi. Energia
kinetyczna cząstki cc przetwarza się na energię jonizacji napotykanych
cząsteczek. Cząstki a można charakteryzować podając ich zasięg w powietrzu w
warunkach normalnych. Zasiąg cząstki a jest to odległość, wzdłuż której
cząstka a jonizuje napotkane atomy lub cząsteczki. Na przykład cząstka a o
zasięgu około 7 cm w powietrzu w warunkach normalnych jonizuje około 100 000
napotkanych atomów, tzn. wybija ż nich elektrony. Atom pozbawiony elektronu
stanowi jon dodatnią atom obojętny, do którego dołączy się elektron, stanowi
jon ujemny. Jeśli taka cząstka a przebiegnie przez komorę Wilsona niezwłocznie
po dokonaniu rozprężenia, to 100 000 par jonów utworzonych na jej drodze
będzie stanowiło gęsty zbiór ośrodków kondensacji. Cały tor cząstki a zaznaczy
się jako ciąg drobniutkich kropelek mgły. Robiąc w tym samym momencie zdjęcie
fotograficzne otrzymamy wyraźny tor cząstki a.
Olbrzymia większość torów cząstek a w powietrzu ma przebieg prostoliniowy.
Niektóre tory wykazują odchylenia przy końcu, wtedy gdy już energia biegnącej
cząstki jest stosunkowo niewielka.