Zasada Pauliego. Układ okresowy pierwiastków
Elektrony w atomie spełniają 4 warunki kwantowe, związane z czterema liczbami kwantowymi. Są to:
n - liczba kwantowa główna,
n - 1, 2, 3 ... oo,
związana z energią na orbicie;
l - liczba kwantowa poboczna, zwana też azymutalną lub orbitalną,
l=0,1,2, ...,n-l,
związana z momentem pędu na orbicie i kształtem elipsy;
m - liczba kwantowa magnetyczna,
m=-l,(-l+l), ... 0, ...,+l,
związana z rzutem momentu pędu na orbicie na kierunek pola magnetycznego;
s - liczba kwantowa spinowa,
s = +1/2, -1/2
związana z rzutem spinu elektronu na kierunek pola.
Na podstawie bogatego materiału
doświadczalnego Pauli w r. 1925 sformułował swój słynny "zakaz", zwany zasadą
Pauliego. Zgodnie z tą zasadą to atomie nie mogą istnieć dwa elektrony o
jednakowych wszystkich czterech liczbach kwantowych.
Stosując zasadę Pauliego można
przewidzieć rozbudowę kolejnych powłok elektronowych w atomach pierwiastków.
Pojęciem powłoki elektronowej obejmujemy zespół poziomów energetycznych
odpowiadających liczbie kwantowej głównej n. Często też są w użyciu następujące
symboliczne oznaczenia literowe:
W powłoce elektronowej K mogą występować tylko
elektrony o l = 0 i m = 0. Spinowa liczba kwantowa s
przyjmuje dwie wartości: +1/2 i -1/2. A zatem w powłoce K mogą się
znaleźć najwyżej dwa elektrony. Atom helu (Z = 2) ma właśnie dwa elektrony
wypełniające całkowicie powłokę K.
W drugiej z kolei powłoce L są już
możliwe dwie wartości l:l = 0 i l= 1. Każdej wartości
/ przypisujemy zespół poziomów energetycznych stanowiący podpowłokę. Powłoka L
składa się więc z dwóch podpowłok. Wprowadzamy również symbolikę literową dla
rozróżnienia podpowłok, a mianowicie:
Podpowłoce s odpowiada jedna tylko liczba m = 0,
ale dwie liczby spinowe: +1/2 i -1/2, czyli w tej podpowłoce znajdują się znów
tylko dwa elektrony różniące się liczbami spinowymi. Elektrony te oznaczamy
symbolicznie jako elektrony 2s: liczba oznacza numer kolejny powłoki
odpowiadający wartości n, litera określa podpowłokę. Rozbudowa
elektronowa podpowłoki s w powłoce 2, czyli w powłoce L, odbywa
się w licie (Z = 3) i berylu (Z = 4).
W podpowłoce drugiej, czyli w
podpowłoce p (l = 1) mamy już trzy możliwe wartości m: -1, 0 i +1.
Poza tym każdy z tych elektronów ma jeszcze dwie możliwości ustawienia spinów, a
zatem ogółem w tej podpowłoce znajduje się 6 elektronów. Rozbudowa drugiej
podpowłoki w powłoce L przypada na bor, węgiel, azot, tlen, fluor i neon. Neon,
dziesiąty pierwiastek układu okresowego, ma ogółem 10 elektronów w stanie
normalnym atomu, z tego 2 o symbolach ls (w powłoce K), 2 -o symbolach 2s (w
podpowłoce s powłoki L) i 6 - o symbolach 2p (w podpowłoce p
powłoki L).
Analogiczne rozumowania można
przeprowadzić dla dalszych powłok M, N, O itd.
Łatwo ustalić maksymalną liczbę
elektronów w podpówłokach i powłokach. W powłoce scharakteryzowanej liczbą
kwantową n mamy tyle podpowłok, ile jest różnych wartości /, czyli znowu n
podpowłok. W podpowłoce o liczbie kwantowej pobocznej l mamy (21+1)
możliwych wartości tn i dla każdego m jeszcze możliwe dwie liczby spinowe, czyli
ogółem liczba elektronów w tej podpowłoce wynosi
2(2/+l). Ogółem zaś w całej powłoce n będzie N elektronów:
Uwzględniając wzór na sumę postępu arytmetycznego otrzymujemy:
Z wzoru tego wynika, że maksymalna liczba elektronów w poszczególnych powłokach wynosi:
W tabeli 30.1 podane jest zestawienie
kilkunastu pierwszych pierwiastków układu okresowego, z oznaczeniem elektronów
wchodzących w skład ich atomów.
Dokładniejsza analiza tabeli pozwala
zauważyć dość dziwny fakt w przypadku potasu (Z = 19). Gdybyśmy uważali za
obowiązującą zasadę, że przechodzeniu do kolejnych pierwiastków o rosnącej
liczbie atomowej Stowarzyszy stopniowa rozbudowa powłok i podpowłok o
najmniejszych liczbach n i l, to można by się spodziewać, że po
wypełnieniu w argonie (Z = 18) podpowłoki l = 1 w powłoce M rozpocznie
się rozbudowa
Podobne zakłócenia w rozkładzie
.poziomów energetycznych występują w pozostałych wymienionych wyżej przypadkach.
Na przykład w rubidzie ostatni elektron jest
elektronem 5s, a nie spodziewanym 4d lub 4/, co znów jest zgodne z rozkładem
poziomów energetycznych.
Z punktu widzenia fizyki ważne jest
rozróżnianie trzech stanów atomu: stanu normalnego, stanu wzbudzonego i stanu
zjonizowania.
W stanie normalnym atomu wszystkie
elektrony znajdują się na najniższych dozwolonych poziomach energetycznych.
W stanie wzbudzonym któryś z
elektronów, dzięki uzyskaniu odpowiedniej porcji energii z zewnątrz,
przeniesiony jest na poziom energetyczny wyższy. Po krótkim czasie atom wraca do
stanu normalnego.
Gdy porcja energii dostarczona z
zewnątrz jest wystarczająca do odrzucenia elektronu na poziom energetyczny
zerowy, mówimy o stanie zjonizowania. Energie jonizacji zmieniają się okresowo,
gdy przechodzimy od jednych pierwiastków układu okresowego do następnych.
Pierwiastki o wybitnie trwałej budowie atomowej, a więc gazy szlachetne,
odznaczają się dużymi energiami jonizacji. Stosunkowo małą energię jonizacji
mają metale alkaliczne, łatwo odszczepiające swoje pojedyncze elektrony
znajdujące się na ostatniej podpowłoce.
Podkreślmy na zakończenie tego
punktu, że dotychczasowe rozważania dotyczyły izolowanego pojedynczego atomu.
Elektronom, w takim atomie przypisywaliśmy konkretne dozwolone poziomy
energetyczne. Zasada Pauliego określała liczbę elektronów w atomie w
poszczególnych powłokach i podpowłokach.