Model atomu Rutherforda-Bohra
Zestawmy raz
jeszcze wnioski Rutherforda dotyczące budowy atomu. Atom składa się z części
wewnętrznej, zwanej jądrem, skupiającej prawie całą masę, cały ładunek dodatni,
i mającej promień rzędu 10~ł4 m; Dokoła jądra krążą elektrony w takiej liczbie,
że w stanie normalnym atom jako całość jest elektrycznie obojętny.
Taki obraz budowy atomu nie był
jednak zadowalający. Nie tłumaczył ani trwałości budowy atomu, ani nie wyjaśniał
tworzenia się charakterystycznych widm liniowych.
Braki te widział między innymi fizyk
duński Niels Bohr, który przez pewien czas pracował w laboratorium Rutherforda.
Z jego rozważań nad budową atomu powstaje nowa koncepcja modelowa, tzw. model
atomu Rutherforda-Bohra.
Z punktu widzenia elektrodynamiki
klasycznej jądro wraz z krążącymi dokoła niego elektronami musiałoby stanowić
twór nietrwały. Z ruchem elektronów dokoła jądra musiałoby się wiązać
wypromieniowywanie energii w postaci fal elektromagnetycznych. Równocześnie
malałaby energia kinetyczna elektronów, a co za tym idzie - ich prędkość i
promień orbity. Okres ruchu elektronów na orbicie malałby, a więc wzrastałaby
częstotliwość wysyłanej fali. Po pewnym czasie krążący elektron w swoim ruchu po
spirali spadałby na jądro, a więc atom nie miałby budowy trwałej. W czasie
krążenia elektronu wysyłane byłyby fale elektromagnetyczne o częstotliwościach
zmieniających się w sposób ciągły, czyli otrzymalibyśmy widmo ciągłe, a nie
widmo liniowe, charakterystyczne dla atomów danego pierwiastka.
Bohr decyduje się na bardzo radykalne posunięcie, a mianowicie odrzuca
stosowalność zasad elektrodynamiki klasycznej do zjawisk wewnątrzatomowych. Na
miejsce odrzuconych zasad elektrodynamiki klasycznej Bohr wprowadza nowe
założenia, które nazywamy postulatami Bohra. Zgodnie z pierwszym postulatem
Bohra, w atomie istnieją pewne dozwolone, stacjonarne tory (orbity), po których
elektron może krążyć bez wypromieniowywania energii. Orbity te Bohr traktuje
jako tory kołowe. Każdemu z dozwolonych torów w atomie narzuca Bohr następujący
warunek kwantowy:
gdzie n = 1, 2, 3, ...
Zgodnie z tym warunkiem moment padu rmmv" elektronu na n-łej orbicie jest
całkowitą wielokrotnością stałej Plancka h dzielonej przez 2n {h\2n oznacza się
często h i nazywa się h kreślonym).
Drugi postulat Bohra przypisuje elektronowi na n-tej orbicie stacjonarnej ściśle
określoną wartość energii E". Torom bliższym jądra odpowiada mniejsza energia.
Tłumaczy się to tym, że do odsunięcia elektronów na większą odległość od jądra
potrzebna jest większa praca pokonania przyciągania elektrycznego.
W stanie normalnym atomu elektrony znajdują się na najbliższych jądra orbitach
stacjonarnych. Wzbudzenie atomu wiąże się z przeniesieniem elektronu na orbitę
wyższą, położoną dalej od jądra, a więc odpowiadającą większej energii.
Wzbudzenie atomu jest zatem skutkiem pochłonięcia porcji energii równej różnicy
wartości energii toru końcowego 22* i toru początkowego Ep. Ta wartość energii
Ek-Ep może być dostarczona w rozmaity sposób, np. przez zderzenie z atomami,
przez zderzenie z pędzącym elektronem, przez pochłonięcie odpowiedniego kwantu
promieniowania itp. Wzbudzenie może być tak silne, że elektron zostanie
odrzucony poza sferę działania jądra. Wtedy mówimy o jonizacji atomu.
Atom zdolny jest do wysyłania promieniowania tylko wtedy, gdy został przedtem
wzbudzony. Emisja promieniowania wiąże się z przeskokiem elektronu z orbity
wyższej na niższą. Towarzysząca temu przeskokowi zmiana energii atomu Ek-Ep
zostaje zużyta całkowicie na wytworzenie energii kwantu promieniowania. Jest to
treść trzeciego postulatu Bohra:
Znaczenie symboli jest nam już znane. Jak widzimy,
częstotliwość wysyłanego promieniowania v zależy jedynie od różnicy wartości
energii Ek~Ep. Nie jest to częstotliwość krążenia elektronu po tej lub innej
orbicie elektronowej. A więc według Bohra zarówno pochłanianie, jak wysyłanie
energii przez atom może odbywać się tylko ściśle określonymi porcjami, kwantami.
Przeanalizujemy obecnie dokładniej, do jakich wniosków doprowadza zastosowanie
postulatów Bohra do atomu wodoru.
Atom wodoru składa się z
jądra, czyli protonu o pojedynczym ładunku elementarnym e (dodatnim), i z
jednego elektronu, mającego ładunek elementarny - e (ujemny). Krążenie elektronu
dokoła jądra po torze kołowym odbywa się pod działaniem siły dośrodkowej,
wywołanej przyciąganiem elektrycznym jądra :
Rozwiązujemy
układ równań (30.4) i (30.5) względem r". Z równania (30.4) znajdujemy
W równaniu tym mamy dwie niewiadome: prędkość vm elektronu na danej orbicie i
jej promień rn
a po podstawieniu do równania (30.5) otrzymujemy:
Podstawiając zamiast n kolejno wartości 1, 2, 3, ..., zamiast m - masę elektronu, e - ładunek elementarny, h - stałą Plancka, otrzymamy promienie kolejnych dozwolonych orbit w atomie wodoru, Dla orbity najbliższej jądra otrzymujemy
Promienie dalszych orbit rosną, jak widać
ze wzoru, proporcjonalnie do kwadratu liczby n.
Z tego samego układu równań
otrzymujemy wyrażenie na vH:
Po podstawieniu wartości liczbowych znajdujemy, że prędkość elektronu na orbicie
pierwszej, najbliższej jądra, równa się 1/37 prędkości światła. Na
dalszych orbitach prędkości maleją proporcjonalnie do wielkości n.
W atomie wodoru w stanie normalnym (niewzbudzonym)
elektron znajduje się na orbicie najbliższej jądra. Podczas wzbudzenia elektrony
w poszczególnych atomach przechodzą na orbity wyższe - drugą, trzecią itd.,
zależnie od pobranej porcji energii. W olbrzymim skupisku atomów, z jakim mamy
zazwyczaj do czynienia, występują po wzbudzeniu tysiące atomów wodoru mających
elektrony na orbicie drugiej, trzeciej i wyższych. Stan wzbudzenia jest
krótkotrwały. Przy przeskokach z orbit wyższych na niższe wysyłane są określone
porcje energii hvy, hv2 itd. Wobec jednoczesnego dokonywania się jednakowych
przeskoków w tysiącach atomów każdy kwant energii hv jest reprezentowany
wielokrotnie w emitowanym promieniowaniu. Przy dostatecznie dużej liczbie
emitowanych kwantów hv otrzymujemy takie natężenie światła, na które już reaguje
nasze oko lub klisza fotograficzna. Gdyby elektrony we wszystkich atomach wodoru
zostały wzbudzone w ten sposób, że wykonałyby przeskok z orbity pierwszej na
drugą, to przy emisji otrzymalibyśmy światło monochromatyczne o jednej,
określonej częstotliwości. Po przejściu promieniowania przez odpowiedni
spektrograf otrzymalibyśmy tylko jedną linię widmową: byłaby to linia
promieniowania niewidzialnego, leżąca w nadfiolecie.
Gdyby podczas wzbudzenia elektrony we wszystkich atomach zostały przeniesione na
orbitę trzecią, licząc od jądra, to przeskoki odpowiadające emisji mogłyby być
trzech rodzajów. W niektórych atomach elektron mógłby wracać bezpośrednio z
poziomu trzeciego do pierwszego, emitując promieniowanie o częstotliwości v,,,
, spełniającej równanie
W innych atomach przeskok powrotny mógłby się dokonywać "na raty", najpierw z poziomu trzeciego na drugi przy emisji spełniającej równanie
i następnie z drugiego na pierwszy
Tego rodzaju
przeskoki, odbywające się jednocześnie w bardzo wielu atomach, dałyby w
badaniach spektrograficznych linie widmowe o określonych częstotliwościach v"\
v", i v' i o określonych długościach fal w powietrzu. Rozważanie innych
możliwości wzbudzenia i powrotu wzbudzonego atomu wodoru do stanu normalnego
doprowadziłoby do dalszych linii widmowych wodoru. W § 30.1 mówiliśmy już, że
linie widmowe wodoru zostały zbadane doświadczalnie, ich częstotliwości i
długości fal wymierzone, a one same zostały stopniowo zgrupowane przez badaczy w
kilka serii.
Stosując model Bohra można wyjaśnić mechanizm tworzenia się serii wodorowych
(rys. 30.5). Na serię Lymana składają się takie linie, którym odpowiadają
przeskoki elektronowe z dowolnych orbit wyższych na orbitę pierwszą. Serię
Balmera tworzą linie powstające dzięki przeskokom elektronowym z dowolnych
poziomów wyższych na drugi. Podobnie, przeskoki kończące się na orbicie trzeciej
prowadzą do linii serii Paschena, na orbicie czwartej - do linii serii Bracketta,
itd.
Na rysunku 30.5 przedstawione są: 1) przeskoki elektronowe prowadzące do
wzbudzenia atomu wrodoru, a więc związane z absorpcją energii (linie kreskowane
na rysunku); 2) przeskoki elektronowe odpowiadające emisji promieniowania
związanej z powstawaniem linii odpowiednich serii (linie ciągłe na rysunku).
Pamiętamy, że linie widmowe wodoru należące do dowolnej serii można
podporządkować wzorowi (30.2):
gdzie n = t, 2, 3, ..., a s - "-}-l, "+2, n+3, ...
Nasuwa się pytanie, czy stosując postulaty Bohra i opierając się na narzuconych
przez niego warunkach kwantowych, można wyprowadzić teoretycznie taki sam wzór
zgodny z doświadczeniem.
Rozważania teoretyczne Bohra uwieńczone zostały powodzeniem. Udało mu się na
podstawie założeń kwantowych wyprowadzić wzory określające energię elektronów na
poszczególnych orbitach. Od wartości energii na poszczególnych orbitach łatwo
można przejść do częstotliwości promieniowania odpowiadających przeskokom
elektronowym, a stąd już jeden krok do długości fali lub też do jej odwrotności
i", czyli liczby falowej. Prześledzimy dokładniej rozumowanie Bohra. Całkowita
energia elektronu na orbicie n składa się z energii kinetycznej i energii
potencjalnej. Energię kinetyczną można ogólnie wyrazić następująco
Czynnik mv2\r przedstawia siłę dośrodkową. a więc może być zastąpiony wyrażeniem e2/47r€Or2. A zatem energia kinetyczna na orbicie n
Energia potencjalna może być
wyznaczona w stosunku do określonego poziomu. Załóżmy, że wartość energii
potencjalnej w odległości nieskończonej od jądra wynosi 0. W punkcie odległym od
jądra o r energia będzie mniejsza o wartość pracy potrzebnej do przeniesienia
ładunku - e z nieskończoności do odległości r, będzie zatem ujemna. Z wzorów
elektrostatycznych wiadomo, że praca ta równa się iloczynowi przenoszonego
ładunku i różnicy potencjałów w punkcie początkowym i końcowym drogi, czyli
Ale potencjał w nieskończoności równa się zeru, a potencjał w odległości r wynosi efinear. A zatem
Całkowita energia elektronu na orbicie n wynosi
Uwzględniając wartość r" (wzór (30.6)) otrzymujemy
Analogicznie energia elektronu na orbicie s wynosi
Energia emitowanego kwantu równa się różnicy obu energii:
Uwzględniając zależność
znajdujemy
Uderzająca jest analogia tego wzoru do wzoru Balmera (30.2), Stała Rydberga dla
wodoru powinna być równa
Okazuje się, że różnica wartości RH obliczonej na podstawie tego wzoru i wyznaczonej doświadczalnie, jest mniejsza niż 1%. Wzór otrzymany przez Bohra jest ogólniejszy niż wzór Balmera, obejmuje bowiem wszystkie znane serie wodorowe. Należy podkreślić, że przed wysunięciem koncepcji modelu Bohra (tzn. przed rokiem 1913) znane były tylko dwie serie wodorowe. Tym razem teoria wyprzedziła doświadczenie.